Policja wtargnęła na salę rozpraw i chciała legitymować sędzię.
24
Sędzia Beata Woźniak orzeka w Wydziale Cywilnym Odwoławczym Sądu Okręgowego w Poznaniu. We wtorek w gmachu przy ul. Hejmowskiego wydawała wyrok w sprawie dotyczącej alimentów. Mężczyzna, który przegrał w pierwszej instancji, złożył apelację. Sąd okręgowy ją oddalił.
W trakcie ogłaszania wyroku mężczyzna wyszedł z sali rozpraw, bo poczuł się znieważony jego uzasadnieniem.
Sędzia: Weszli pewnie, uzbrojeni, ubrani na czarno
Jak ustaliła "Wyborcza", mężczyzna wezwał policję, prosząc o interwencję w sądzie. Mimo że znieważenie to przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego (trzeba złożyć w sądzie prywatny akt oskarżenia), a w budynku sądu na stałe znajdują się już funkcjonariusze policji sądowej, na miejsce wysłano radiowóz.
Policjanci stanęli przed sądem z włączonymi kogutami. Sędzia Woźniak prowadziła w tym czasie już kole
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 24 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.