Jeśli nie doktor, to kto?

95

Konsyliowicze,

zwracam się do Was z prośbą o poradę. Już kilka tygodni zmagam się z pewnego rodzaju kryzysem tożsamości zawodowej. Od paru miesięcy specjalizuję się w trybie rezydenckim w chorobach wewnętrznych. Trafiłem do szpitala źle wyposażonego, nieudolnie zarządzanego, borykającego się z brakami kadrowymi i finasowymi.

Zasadniczym problemem jest to, że wybór studiów medycznych nie był moim wyborem. Wychowany zostałem w pełnym posłuszeństwie rodzicom i w przekonaniu, że to oni w pełni odpowiadają za edukację dziecka właściwie do samego końca (młody człowiek w wieku 18 lat nie jest w stanie rozsądnie decydować o swojej przyszłości). Niestety w moim przypadku rodzice uznali, że dobrym wyborem będzie medycyna. Po 4-letnim praniu mózgu przez całe liceum dostałem się na kierunek lekarski w AM.

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 95 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.