CHIRURGIA OGÓLNA - wnioski po kilku miesiącach rezydentury
132
Drodzy Lekarze, szanowni starsi specjaliści i młodzi adepci!
Od ok 5 miesięcy jestem rezydentem na oddziale chirurgii ogólnej w jednym ze szpitali w województwie mazowieckim. Szpital dość duży, wojewódzki; oddział z liczbą 35 łóżek. Kadry - ordynator, zastępca, dwóch specjalistów i dwóch rezydentów - stała obstawa plus dodatkowo dwóch specjalistów z zewnątrz wpadających od czasu do czasu na dyżury.
Na początku założenie było czysto techniczne - zorientować się jak wygląda praca, zyskać orientację w terenie, angażować się w pracę na oddziale, nie bać się zadawać pytań, porządnie badać pacjentów planowo przyjmowanych a jeszcze porządniej tych w trybie nagłym. Dodając do tego własne zamiłowanie do anatomii i aktywnego spędzania czasu nie tylko poza pracą - spełniałem swoje założenia na oddziale i bloku operacyjnym.
Z czasem, jak to bywa, zyskiwałem coraz większą orientacje odnośnie charakteru pracy, relacji między kolegami z oddziału, problemów z którymi oddział się zmaga, realiów pracy na ostrych dyżurach, możliwości rozwoju własnego.
Jak w tytule - chciałbym przedstawić wnioski po prawie półrocznej pracy tam i prosić starszych kolegów, również i tych początkujących o ocenę sytuacji i rady odnośnie tego, co dalej.
- prawie codziennie robię wypisy pacjentów, których prawie na oczy nie widziałem, nie badałem, a z którymi moim jedynym kontaktem było trzymanie haków na zabiegu; (jestem wpisany w personel wykonujący zabieg, więc z automatu od tej pory "przechwytuję" potem pacjenta); podczas gdy w pokoju lekarskim ślęczę nad komputerem próbując odczytać z dokumentacji kolejną historię diagnostyki i leczenia jakiegoś pacjenta, żeby napisać trzymającą się kupy epikryzę i dać sensowne zalecenia, a ktoś z rodziny zapuka w sprawie pytań o stan zdrowia taty/dziadka/żony - starsi lekarze kierują taką osobę z pytaniami do mnie (trzymacza haków podczas np. brzuszno - kroczowej a
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 132 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.