Bliskie spotkania ze Służbą Zdrowia.... czyli przybył lekarz do lekarza

109
A ja dzisiaj miałam bardzo przykrą sytuację. Właściwie mnie zatkało. Pojechałam 100 km zapisać się na zabieg. Czekałam grzecznie 2 godziny pod drzwiami, po czym wyszedł Pan Doktor, zapytał się ile osób czeka.... i sobie poszedł. Po godzinie wyszła pielęgniarka i oznajmiła, że doktor nas nie przyjmie i mamy przyjechać jutro. Na grzeczną prośbę o umożliwienie zapisania się jednak na operację mruknęła coś pod nosem i powiedziała, że się zorientuje, czy doktor zawita. No to czekamy dalej. Przybył doktor, weszłam i doznałam szoku. Na dzień dobry usłyszałam pytanie co ja tu dzisiaj w ogóle robię ,że wyb
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 109 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.