tradycyjna i rytualna niejasność

16
Miałem napisać "sprzeczność" ale: podyskutujmy. Jako że pracuję i będę (do czasu ew. kwarantanny lub heheheh zgonu z powodu COVID) pracował na 1. linii, to sobie oczywiście czytam wytyczne i sugestie. No i znów mam wrażenie jak w czasie nauki do kolokwiów, egzaminów, do PES.... Tu jest coś fundamentalnie nie tak z logiką. No bo tak: 1. wszyscy (ja też) zgadzają się że obecnie głównym narzędziem pracy lekarza jest telefon i każdy (poza zawałem w karetce, ofiarą wypadku itd) pacjent przed kontaktem osobistym z systemem opieki zdrowotnej powinien mieć kontakt telefoniczny. Spoko. 2. powiedzmy że kluczowe kryteria objawowe - z wywiadu - bo pacjenta defaultowo nie widzimy tylko słyszymy w telefonie- dla podejrzenia COVID-19 to gorączka, kaszel suchy, wrażenie duszności + (obecnie) bliski kontakt (który jest zdefiniowany, OK, spoko). 3. równoczesnie i to TEZ ROZUMIEM- gremia nawołują do spokoju i rozsądku pod hasłem "nie każda gorączka i kaszel to COVID". OK, spoko. 4. ale kryterium bliskiego kont
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 16 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.