Konsylium24

"Skończyły się oklaski, zaczęło plucie jadem" Czyli: "ludzie uciekajta doktory jadą" w XXIw.

17 kwietnia 2020, 09:46150
"Moja przyjaciółka - lekarka pracująca w szpitalu - została bardzo stanowczo poproszona przez innych mieszkańców bloku, żeby na czas epidemii się wyprowadziła. Usiłowała zignorować żądania sąsiadów, więc oblano jej drzwi farbą, a w pobliskim warzywniaku właścicielka odmawia jej obsługi. O ironio na początku pandemii zaopatrywała sąsiadów w maseczki i część z nich właśnie wtedy dowiedziała się, że to lekarka". Ania, pielęgniarka z oddziału chirurgii: - Wsiadając do autobusu na przystanku koło szpitala, usłyszałam, jak jeden z pasażerów krzyczy: "panie kierowco, pan drzwi zamknie, bo to zaraza ze szpitala chce wejść". Bożena, ratownicza medyczn
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (150)