obserwacja zasad

89
Jak wiecie, jednym z moim hobby w oczekiwaniu na koniec (estymacyjnie 848081569 sekund jeszcze) jest obserwacja Ogólnych Zasad Konstrukcji Rzeczywistości. Jako analityk o wysokim stopniu asocjacyjności zauważam i detaliczne przejawy tychże i czasami jawny czasami schowany ich wspólny mianownik (pozostając jak ze wszystkim samotny, w swoim życiu poznałem w realu ok. 5 osób z którymi mogłem się podzielić zrozumieniem tych spraw, wiem że i tak miałem szczęście, są ludzie intelektualnie samotni od urodzin do śmierci), jako mizoginiczny asocjalny subasperger no i oligocerebral - zasad rozpaczliwie nie rozumiem (w sensie po co są będąc w pakiecie źródłem męki egzystencjalnej) Wywołuje to podwójny żal: po pierwsze- niemal nikt (poza statystycznie pomijalną aberracją) mnie nie rozumie, po drugie - przejawy zjawisk są fizycznie bolesne, jakby samo istnienie nie było wystarczająco bolesne. Gówniane NPL, zastępstwo. Socjal bliski zeru (tam gdzie jestem na stałe, jest OK, to tylko w 2 miejscach śpi się na karimacie pod zlewem, są i miejsca z normalnym łóżkiem....). Nie ma gdzie trzymać utorbienia dyżurowego, no to leży w dyżurce na pod
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 89 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.