3 panów w łódce nie licząc tomografu
69
Uprościłem wszystko maksymalnie,
To tak po amerykańsku:
A. What I did?
1. teleporada gastroenterologiczna
pacjent z bólami brzucha w diagnostyce od wielu miesięcy, po szeregu badań w tym po kolonoskopii która wykazała niewielkie (43-latek) i pojedyncze uchyłki esicy.
Dzwoni bo był na SOR z powodu zaostrzenia bólowego, które ustąpiło, ale SOR dossał się do rozpoznania uchyłków i postawił był hipotezę że może jednakowoż uchyłek sperforował (no, może....), i takiego pacjenta wypisał (!) z niewątpliwie słusznym zaleceniem wykonania TK brzucha - szkoda że nie zrobili na SOR, ale nie, OK, pacjent chce badania, ma rację, brzuch teraz nie boli ale OK, „do wykluczenia podejrzenia lokalnej perforacji uchyłka” - jak chce SOR
2. wystawiam skierowanie, informuję o przygotowaniu a to o byciu na czczo a to o nawodnieniu,
pytam o uczulenia, o choroby współistniejące, o czynność nerek wystawiając skierowanie na kreatyninę i takie tam.
3. pacjent się umawi na badanie, w razie zaostrzenia ble ble ble ble, ratownictwo, SOR, ble ble ble.
B. What medical chief of departament of radiology did?
kierownik medyczny radiologii dzwoni do mnie dziś.
KM: Doktorze bo doktor kierował na TK.
ja: No kierowałem.
KM: Bo pacjent tu zrobił piekło bo nie mogliśmy zrobić badania, bo doktor (niby ja), zalecił pacjentowi wypicie doustnego kontrastu do TK i doktor dał mu receptę. (????????????????????????????????????????????????????????????) i tak bym radził by na przyszłość......
Ja: ekhm, ekhm, (na stronie: kur.wa, czekaj ch.uju), ekhm, ekhm- na jakiej podstawie doktor tak twierdzi?
KM: pacjent nam tu zrobił piekło przez pół godziny, rozmawiałem i tak przekonująco to utrzymywał
Ja : doktor widział zapis mojej wizyty, dokumentację medyczną ? (mógł widzieć, bo to sieciówka, cywilizacja, placówka gdzie indziej
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 69 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.