sprzeczne zapętlenie myśli dypozytora

48
Sytuacja jest rytualna. Ilustracyjnie, choć to nie ma większego znaczenia, chodzi o mechanizm nadrzędny. Pacjentka niepełnosprawna i leżąca, 84 letnia, od 3 dni gorączkuje, bez wprost objawów covidowych, ma chwiejne i wysokie ciśnienie, leków na stałe nie przyjmuje, obecnie wymiotuje od kilku godzin. Krótko - trudno o bardziej typową kandydatkę do diagnostyki SOrowskiej, zapewne CRP 200, zapewne sód 114 (znamy na wylot ten typ pacjentów), kreatynina może być dowolna itd. I owszem, obecny jej stan nie kwalifikuje do "oczywistego" zadysponowania ZRM. Jest w kontakcie słownym, nie zgłasza dolegliwości bólowych itd. Problem jest taki, że zgodnie z zarządzeniem NFZ i zgodnie z kontraktacją NPL obowiązującą od 2017 roku, konkretnie od października, NPL nie posiada transportu sanitarnego. heheh tzn są takie które posiadają. NADMIAROWO. Poza kontraktem (!). Ogólnie nasz (i większość obecnie w Krakowie, tzn 80%) - nie posiada. Transport sanitarny dla "rodzaju POZ" dotyczy dni roboczych od 8 do 18. Może i głupie, ale opisuję stan faktyczny. Sugeruję dzwoniącej córce kontakt z POZ który jest władny zadysponować transport, bo nad tą chorą nie ma co deliberować bez znajomości jej morfologii, biochemii itd. Objawy ma od 3 dni, leków doustnych nie przyjmie bo wymiotuje, ogólnie- klasyka SORowsk
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 48 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.