Konsylium24

Mam Ją!

8 maja 2010, 16:4552

W końcu. Kolejny deszczowy dzień, nie liczę już który. Wisła powoli się przelewa. A zapowiadało się nieźle. Po ponad 30 godzinach roboty w duchocie, rano wyjrzało słoneczko, a ja kończyłem dyżur, czyli układ teoretycznie optymalny. Zrezygnowawszy nawet z po dyżurowego odpoczynku rzuciłem się na ... kosiarkę, bo trawa nie daje złapać oddech

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (52)