Pacjent po urazie wielonarządowym w kwarantannie

39
Problem kliniczny
Mój Tata - dotychczas sprawny fizycznie i umysłowo 86-ciolatek (leczony jedynie z powodu kardiomiopatii przerostowej Staveranem 2x120mg i nic poza tym!) - 4 lipca br. został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych pod własnym domem, doznał urazu wielu narządów (m.in. uraz głowy, krwiaki śródczaszkowe, złamanie wielu żeber z przemieszczeniami i odmą opłucnową, wieloodłamowe złamanie miednicy, złamanie podudzia, utrata własnych zębów). Początkowo wydawało się, że to złamanie miednicy będzie największym problemem. Przez 3 miesiące leczony w oddziale neurologicznym w szpitalu 100 km od domu, informacje pozyskiwaliśmy tylko telefonicznie, przez cały pobyt splątany, leżący, cierpiący, a my z Nim, bo nie mogliśmy Go odwiedzać przez ten cholerny Covid. Nie mogliśmy doczekać się Jego powrotu, tęskniliśmy, trochę naciskaliśmy na wypis, choć z oddziału też chcieli się go już pozbyć...Wiedzieliśmy, że żyje w swoim świecie, że są problemy z jedzeniem, że jest słaby. Zdecydowałam wraz z siostrą, że będziemy gotować dla Niego obiady i dostarczać co II-gi dzień do szpitala i tak trwało to długie 3 miesiące, całe wakacje, których w zasadzie nie mieliśmy (na szczęście syn siostry mieszka niedaleko szpitala, więc wozili
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 39 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.