Konsylium24

Pacjent po urazie wielonarządowym w kwarantannie

Problem kliniczny
Mój Tata - dotychczas sprawny fizycznie i umysłowo 86-ciolatek (leczony jedynie z powodu kardiomiopatii przerostowej Staveranem 2x120mg i nic poza tym!) - 4 lipca br. został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych pod własnym domem, doznał urazu wielu narządów (m.in. uraz głowy, krwiaki śródczaszkowe, złamanie wielu żeber z przemieszczeniami i odmą opłucnową, wieloodłamowe złamanie miednicy, złamanie podudzia, utrata własnych zębów). Początkowo wydawało się, że to złamanie miednicy będzie największym problemem. Przez 3 miesiące leczony w oddziale neurologicznym w szpitalu 100 km od domu, informacje pozyskiwaliśmy tylko telefonicznie, przez cały pobyt splątany, leżący, cierpiący, a my z Nim, bo nie mogliśmy Go odwiedzać przez ten cholerny Covid. Nie mogliśmy doczekać się Jego powrotu, tęskniliśmy, trochę naciskaliśmy na wypis, choć z oddziału też chcieli się go już pozbyć...Wiedzieliśmy, że żyje w swoim świecie, że są problemy z jedzeniem, że jest słaby. Zdecydowałam wraz z siostrą, że będziemy gotować dla Niego obiady i dostarczać co II-gi dzień do szpitala i tak trwało to długie 3 miesiące, całe wakacje, których w zasadzie nie mieliśmy (na szczęście syn siostry mieszka niedaleko szpitala, więc wozili
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (39)