Grzyby i jak je znaleźć...
507
Najpierw o tym ,że nie będzie o polityce, i że to nie metafora metarządu zagrzybiałych dziadów.
Więc śmiało do rzeczy. Zbieractwo to polski sport narodowy, jakby ktoś nie wiedział. Polak jak znajdzie, to się rozejrzy w lewo, w prawo, jeszcze raz w lewo, otrzepie i schowa do kieszeni. Z grzybami jest podobnie. Czujecie ten dreszczyk emocji, ten oddech konkurencji na plecach w gęstym od grzybiarzy lesie?
Żeby było bardziej kameralnie chadzam tam gdzie stopa ludzka nie postała, ale dzisiaj przy sobocie, postanowiłem wybrać się śladami innych. Efekt? Zamiast dwóch siatek po 3 kg, cośtam cośtam na dnie , ale po dodaniu wypełniaczy sos będzie.
Więc jestem w lesie.A w lesie , jak to w lesie, obowiazują prawa lasu. Kto pierwszy z ławy pochylonych z nożami znajdzie grzyba powinien go zaklepać. Można zasłonić znalezisko ciałem wypowiadając magiczna formułę "o grzyb". Ludzie z lewej i prawej strony mogą mieć co prawda obiekcje w stylu: ja zobaczyłem pierwszy. Zdarzaja się próby wzięcia na litośc|: jesz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 507 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.