to trzeba było....
66
Oglądam epidemiczny serial "To The Lake", Serial jak serial, lubię klimaty apokaliptyczne, serial przynajmniej w realizacji nie ucieka od dosłowności, które to częste uciekanie bawi mnie ale i irytuje, tu jak ktoś strzela, to rozwalane ciało przynajmniej uczciwie bryzga krwią, realizacja jest poprawna.
Oczywiście są też wątki "obyczajowe", ucieczka z ogarniętą zarazą Moskwy spowodowała że w grupie uciekinierów są była i obecna żona jednego z bohaterów.
Boczą się na siebie, fochują i prychają. No i przychodzi do rozmowy w samochodzie. One dwie. Stara żona mówi, że poród miała ciężki, potem zaniedbała męża, no a potem....
Oto co mówi: "przestałam z nim sypiać. Myślałam że to nic wielkiego, że wytr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 66 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.