"Prokuratura ściga czytelników "Wyborczej", bo przemawia za tym "ważny interes społeczny.""
4
"Jak podaje prokuratura, śledztwo w sprawie znieważenia Zbigniewa Ziobry i Bogdana Święczkowskiego wszczęto po doniesieniu prywatnej osoby. Za decyzją kryje się "ważny interes społeczny".Jak pisaliśmy, śledztwo mające ustalić sprawców "znieważenia" ministra sprawiedliwości i prokuratora krajowego prowadzi Prokuratura Rejonowa w Giżycku. Przestępstwa mieli dokonać użytkownicy portalu Wyborcza.pl, krytycznie komentując nadużycia władzy dokonywane na polecenie Ziobry i Święczkowskiego (chodziło m.in. o karne zesłania niepokornych prokuratorów).Śledczy z Giżycka żądają, by Agora (wydawca "Wyborczej") wydała nazwiska i adresy osób komentujących nasze artykuły pod pseudonimami. Na razie do tego nie doszło, bo Agora zaskarży decyzję prokuratury nakazującą ujawnienie danych czytelników.
Śledztwo toczy się ze słynnego art. 212 kodeksu karnego, wielokrotnie krytykowanego przez PiS, gdy partia ta była w opozycji, a używanego do ścigania za publiczne wypowiedzi i teksty dziennikarzy, działaczy politycznych i innych osób. Za znieważenie, a dokładnie za pomówienie i "poniżenie w oczach opinii publicznej" za pomocą środków masowego przekazu art. 212 przewiduje karę grzywny lub do 1 roku więzienia.
Sprawa traktowana w sposób nadzwyczajny
Jednostkę w Giżycku nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. I to jej rzecznik, prok. Krzysztof Stodolny, odpowiadał w poniedziałek na nasze pytania. Chcieliśmy wiedzieć, czy za doniesieniem stoją bezpośrednio Ziobro i Święczkowski. Rzecznik najpierw oświadczył, że nie zna nasz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.