"System finansowania służby zdrowia dziurawy jest jak sito. Czego nie powiedzą ci politycy? Że czas podnieść składki."
28
"Musimy zacząć uczciwie płacić składki do ZUS, a KRUS trzeba zreformować. W najbliższych latach bowiem nakłady na ochronę zdrowia spadną. Pomysły? Są, ale na żaden nie ma społecznego przyzwolenia.– System ochrony zdrowia dryfuje w kierunku rynku cierpienia. Kołdra jest krótka i przesuwa się w stronę tych grup, którzy mocniej ją pociągną. Psychiatria musiała osunąć się w przepaść, żeby ktoś się nią wreszcie zainteresował – mówi Maria Libura, ekspertka Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego i kierowniczka Zakładu Dydaktyki i Symulacji Medycznej Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Według badań CBOS aż dwóch na trzech obywateli ma o polskiej ochronie zdrowia złe zdanie. I choć trudno w to uwierzyć, ta jest hojna. W innych krajach Europy płacenie składek nie oznacza, że leczenie jest darmowe. We Włoszech za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu płaci się 36 euro, w Niemczech za pobyt w szpitalu – 10 euro dziennie, a w Grecji pacjent pokrywa 30 proc. kosztów.
W Polsce niemal wszystko jest za darmo: teoretycznie, bo choć ochrona zdrowia gwarantuje dostęp do dużej liczby świadczeń, w praktyce ich nie zapewnia. W efekcie co roku w oczekiwaniu na wizytę u lekarza specjalisty umiera 30 tys. pacjentów (dane za pandemiczny 2020 rok prawdopodobnie są wyższe), a średni czas oczekiwania na wizytę wynosi 3,5 miesiąca. W niektórych placówkach w Warszawie na leczenie psychiatryczne oczekuje się ponad rok.
Jak finansować ochronę zdrowia?
– Odpowiedź jest banalna. Pieniądze publiczne pochodzą z danin, nie dostaje się ich, pisząc list do św. Mikołaja do Rovaniemi. Wydajemy to, co wpłacamy. Musimy więc płacić składki – mówi Marek Balicki, były minister zdrowia.
Cudów nie ma. Trzeba płacić
Składki (9 proc., w tym 7,75 proc. od podatku dochodowego i 1,25 proc., które płaci ubezpieczony) stanowią aż 85 proc. wszystkich publicznych wydatków na ochronę zdrowia w Polsce. 10 proc. dopłaca budżet państwa, który finansuje m.in. ratownictwo medyczne, prawie 5 proc. – samorządy.
I choć w ostatnich latach nominalne nakłady na ochronę zdrowia rosły (rosły, bo więcej zarabialiśmy, dzięki czemu składki były wyższe), 2022 rok może być niezwykle trudny. Dlaczego?Bo rząd – po proteście lekarzy rezydentów – zgodził się systematycznie podnosić wydatki na ochronę zdrowia – z obecnych 4,7 proc. do 6 proc. PKB. Jednak w ustawie „6 proc. PKB na zdrowie” zaszyty jest sprytny chwyt: do wyliczenia nakładów bierze się PKB sprzed dwóch lat. A to oznacza, że w 2022 roku miarą będzie PKB z 2020 roku – roku pandemii i recesji (-2,8 proc. PKB), w którym mniejsza aktywność na rynku pracy spowodowała niższe wpływy do NFZ.
Według wyliczeń w 2021 roku wydatki zaplanowane w ustawie wyniosą 120,5 mld zł, przychody NFZ zaś niespełna 98 mld zł. Rok później luka między przychodami a wydatkami zwiększy się do 23,5 mld zł, żeby już w 2023 roku sięgnąć 32 mld zł.
Obecnie Polska – wg danych OECD – na zdrowie przeznacza 6,7 proc. PKB, jednak ok. 2 proc. z tego – a więc aż jedna trzecia – to wydatki na leczenie prywatne: nie tylko prywatne wizyty, ale też m.in. leki. Łącznie przeznaczamy na nie ok. 31 mld zł rocznie – o 10 mld zł więcej niż dekadę temu i o 20 mld zł więcej niż na początku XXI wieku. Najwięcej wydajemy na leczenie stomatologiczne – aż dwie trzecie wizyt u dentystów to wizyty prywatne – i najczęściej bierzemy na nie pożyczki: ponad połowa z długów zaciągniętych na leczenie dotyczy właśnie naszego uzębienia.
Średnio miesięcznie na leki bez recepty polskie gospodarstwo domowe wydaje 83 zł, na leki na receptę - 87 zł, zaś na suplementy diety - aż 48 zł. Do tego dochodzą preparaty medycyny alternatywnej (25 zł). Z kolei na wizyty u lekarzy specjalistów wydajemy 99 zł miesięcznie, na dentystę - 101 zł. 19 zł miesięcznie trafia zaś z budżetu przeciętnego gospodarstwa domowego do kieszeni "uzdrowicieli" (dane Biostat).
Z 4,7 proc. PKB na leczenie publiczne zajmujemy trzecie miejsce w Europie – od końca.
– Jesteśmy w grupie państw, w których obywatele najwięcej dokładają d
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 28 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.