Dyspozytorek czar.
22
Nie zna życia kto nie był w Marynarce i nie jeździł w pogotowiu...Oczywiście rozłacznie albo- albo, bo razem to się w życiu nie sklei.
Osią instytucji wysyłającej karetki były dyspozytorki, zwykle panie, to oczywiste.Krążyły legendy o ich inteligencji i reaktywności.Wysyłani o każdej porze dnia i nocy pozwalali sobie w ramach odreagowana na pewną doze buntu słownego, za plecami owych dyspozytorek. Niektorzy twierdzili, że prawdziwą dyspozytorkę to maja w domu , a "to" to tylko praca.
Były dyspozytorki jak kolorowe ptaki, różne i zaskakujace.Byla pani nazwana przez pacjenta Reniusią, która stała sięjego ulubio
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 22 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.