Żywioły czy porady sformalizowane.
11
Pacjent leczony jest zwykle głodny informacji.Dopytuje się najpierw "co mi jest" , a jak się szczesliwie dowie , to pyta się z czym to się je.I tu wkraczają na scenę tzw. zalecenia lekarskie. Czasem ulotne w formie pogadanki na wyjście, niestety niezapmietywalne lub na twardo w formie pisemnej. Ostatnio coraz częściej wychodzący np. z kardiologii dostają do domu link do strony PTK z zaleceniami.
Jest to cenne, gdyż pacjent może w każdej chwili tu wrócić i doczytać, a że nie wraca to już inna para szczudeł..
Niektórzy koledzy idą na żywioł zaspakajając potrzebę pacjenta do bycia informowanym na wyraźne życzenie. Inni każdemu dają to samo, bo dlaczegóż by nie.Jak na NFZ to na NFZ.
Żeby zaspokoić głód wiedzy
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.