Pacjent, człowiek z wolnego wybiegu.
19
Jak zwykle jakiś drobny fakt uruchamia skojarzenia i popycha myśli w konkretna stronę.Niektórzy maja tak, że im się wszystko kojarzy z jednym, mnie raczej ze wszystkim.
Uściślijmy i osadźmy w realiach.Mamy piekne majowe popołudnie.Szczepię ludzi. Po głowie chodza mi skojarzenia , jak to w maju przyprowadzaliśmy dawniej pieski do punktu szczepień...
Pacjenci różni,. Interakcje czasem zabawne.Paniom kazę pokazać dekolt do zbadania, żeby przeżegnać słuchawka.Jedna na dziesięć odwraca sie plecami pokazujac tylny dekolt.Dziwne , i to niekoniecznie ma zwiazek z wielkościa biustu.Kwestia do dalszych rozważań..
rzychodzi stary znajomy , któłry zniknął mi z celownika, kiedy przestał chorować.Kiedyś był mobbowany w banku. Dostał ode mnie zwolnienie z numerem "ostra reakcja na stres".Klient ma ADHD i wtedy jeszcze dostał dodatkowo do pieca, wiec tak było. Wysledziła ten numer choroby dyrektorka banku, jak mobbing to mobbing, i miał kłop
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 19 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.