dopiszemy do listy?
1
Zakładając układ najbardziej optymistyczny i zezwolenie nam przez Nowy Ład Epidemiczny na jakiekolwiek podróże (nie liczyłbym docelowo, ale zobaczymy, na razie trwa wielki chaos okresu przejściowego), i odreagowując rozczarowanie (16 maja Włochy miały być krajem otwartym dla turystów bez kwarantanny i konieczności testu dla zaszczepionych, obietnicę właśnie złamano, test obowiązuje bezwzględnie dalej), zastanawiam się na ile nasz mózg inkorporuje testowanie się przed podróżą (jak mówię, w najoptymistyczniejszym z wariantów, mówiącym o tym że w ogóle istnieją podróże) jako po prostu kolejną czynność na liście.
No bo tak. Na zdrowy rozum podróżowanie przed pandemią było koszmarem.
Podsumujmy:
1. wymyślić czas i miejsce.
2. poddawać całą baterię dyżurów już zaklepanych na ten czas (mam miejsca, gdzie dyżury rozpisane są już do 2 stycznia 2022).
3. poddawać resztę prac, uzgodnić to wszystko.
3. kupić bilet na samolot
4. wypożyczyć zdalnie auto
5. zabukować hotel/pensjonat - jeden/więcej w zależności od planu
6. ubezpieczyć się
7. p
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.