retoryka kontra szczera choć ogólna odpowiedź

20
zbieram się za porządkowanie moich myśli związanych z szeroko pojętą komunikacją werbalną, ale idzie mi to powoli. Wybaczcie więc wpis chaotyczny i nie opakowany uczciwą metodologią obserwacyjną. Wiem że ludzie- w szczególności pacjenci czy ich rodziny - lubią zadawać pytania na które my lekarze tak szczerze odpowiedzi nie znamy, i teraz można na różny sposób wybrnąć z tego. Można założyć maskę profesjonalisty i pewnym głosem odpowiedzieć merytorycznie (zmyślając ale bez zbytniego technicyzowania języka by nie wyjść na profesjonalistę wywyższającego się). Można uogólnić ale w nurcie pytania. Można wziąć w nawias i przejść rączo do następnej kwestii. Można milczeć. A można- uogólnić ale do poziomu wyższej warstwy znaczeniowej, szerszego zbioru (podzbioru) znaczeniowego. Ja to robię, @Ikkona (bo podawałem tu przecież liczne przykłady) uważała po prostu że jest to jawne lekceważenie pacjentów. Chyba nie udało mi się jej przekonać w naszych licznych sporach, choć potem trochę odpuściła (coś w stylu "Ty MedUsus chyba nie jesteś aż takim pozerem, ty chyba naprawdę jesteś dziwolągiem"). to teraz kilka przykładów pytań i odpowiedzi. Rolę pytań rozumiem- jest to na ogół próba oswojenia lęku. Rola odpowiedzi jest trudna - wynika bowiem z najgłębszej potrzeby prawdy,
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 20 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.