My wam , Wy nam

24
Często przebywam na dyżurach w szpitalu, które nie ukrywam, stanowią odskocznie od poz.Jak się zmęczę pozetem idę się zmęczyć szpitalem i to w jakiś sposób działa. Wczoraj właśnie odpoczywałem od poz w szpitalu gdy doznałem spersonifikowanej napaści na mnie i wszystkie poz przy okazji, czyli jakaś forma broni masowego razenia .Przy lóżku chorego lekarz specjalista szpitalny wylał swoje żale ,że "poz nic nie robi"- to akurat stare i zgrane, bo przecież robi się tylko po szpitalach ,- oraz"że w pandemii pozamykaliście się".Wylewający miał maskę na twarzy, a wiadomo że jak awanturujacy sie w krawacie jest spokojniejszy , tak w masce wprost odwrotnie, nagle dostaje dzikiej śmiałości.Żeby uspokoić wzburzonych kolegów faktem scysji przy łóżku chorego wyjawię, że pacjent był głęboko nieprzytomny, i w ogóle przygotowywany do wytansportowania w inne, jeszcze bardziej specjalistyczne miejsce.Nie ucierpiały też zadne zwierzatka, zwłaszca bezkregowce.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 24 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.