dwie [...]
27
dzisiejszy dzień ma posmak dwutorowego zastanowienia się nad dwoistością.
Nie ma końca mej fascynacji defektem świata. Fundamentalnym pęknięciem
Próbuję zrozumieć, czy to pęknięcie które opiszę, jest pęknięciem pierwotnym i tłumaczącym resztę, czy jest jedynie objawem a przyczyna pozostaje jeszcze głębiej ukryta i nie będzie nam do końca dane choćby otrzeć się o prawdę....
Tydzień temu spotkałem się z często tu przeze mnie wspominanym przyjacielem peppersem, twórcą autorskich nalewek, którego losy z moimi splotły między innymi, różne fenotypowo i przecież o różnym czasie przebiegające, ale jakże zbieżne w mechanizmach, porzucenia przez żony po wieloletnim byciu razem.
Tak, to ten od wiecznej [...]. To ten który już nie walczy i który definiuje swe istnienie w chwilach szczerego optymizmu jako [...] pospolita, w chwilach pesymizmu jest gorzej- w tych chwilach kumulacji można od niego usłyszeć, gdy zapyta się go rytualnie co słychać, czyli po naszemu "jak tam [...]" - odpowiedź taką "[...] jak zobaczyła co mam w środku, to uciekła z krzykiem".
A pęknięcie? Normalnie funkcjonujący facet z pasjami, zdobywca nadal jakichś tam kobiet (eksperyment socjologiczny o którym pisałem), z mega zadbanym domem, samoobsługowy (nie że ugotuje pysznie, jak trzeba to zabije to co by chciał zjeść, oporządzi, wybornie ugotuje i do t
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 27 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.