Też zbieram na depilator :)
157
Wczoraj miałam fajny wieczór( świętowałam urodziny !!!), w ulubionym towarzystwie, w ulubionej knajpie, z ulubionym , włoskim jedzeniem i w pięknych wnętrzach, a właściwie- zewnętrzach, bo ogródek od strony nie nasłonecznionej, w miłym czerwcowym, nienachalnym zefirku.
Ogólnie ludzi sporo, ale nie zwyczajowa sobotnia ciżba, wreszcie bez szmaty na paszczy- można czerwoną szminę bez ryzyka upaprania szmaty oraz siebie , jak trzylatka, co zeżarł właśnie cały słoik dżemu malinowego-zastosować. Co- wiadomo-do pierwszego talerza na stole, ale, grunt to dobre entrée.
No i pięknie, prawie jak lubię, leniwie sączy się popołudnie i schłodzone proseco ( nie dla wszystkich, niestety, ale piwo bezalkoholowe też ok), do sąsiednich stolików dosiadają się kolejni strudzeni rowerzyści, bo knajpa po trasie na zjeździe z kilku atrakcyjnych tras rowerowych,
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 157 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.