Czy obudził się Wam ktoś kiedyś w kostnicy?

9
Generalnie nie miewam nerwicy natręctw, ale dzisiaj chyba mam coś na kształt jakiejś nerwicy...Otóż ostatni dzień przed urlopem, ostatnia pacjentka, ostatnia wizyta domowa...Moja stara wierna pacjentka, ale nie widziałyśmy się dawno, bo kilkanaście miesięcy wcześniej przeszła pod opiekę onkologów. Kilka dni temu wyszła ze szpitala nieskutecznie wyleczona, ze skierowaniem do hospicjum domowego, czuła się słabo, i rodzina poprosiłam o wizytę domową .Otóż okazało się, że pacjentka, do której dziś przyjechałam, raczej nie żyje. Rodzina zorientowała się dopiero, gdy próbowali dobudzić babcię, bo lekarka przyjechała. Pacjentka bardzo na mnie czekała, podobno. Jeszcze rano komunikowała się z rodziną. Ostatnie oznaki życia rodzina zarejestrowała około pół godziny przed mim przyjazdem. W b
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.