Czym się różni facet w rui od faceta w stabilnym(?) związku uczuciowym, czyli obyczajówka wczasowa

55
Jestem na urlopku, miejsce raczej mało typowe jak na statystycznego Polaka, gdyż bez plaży i dostępu do morza,wrzasku wypuszczonych z blokowisk dzieci ( termin goowniak razi co wrażliwszych, szanuję) i przerzucających swe zapasione ciała rodziców tychże -to na brzuch, to na plecki, żeby skwarek fundowany skórze był równomiernie kolorem wędzonej makreli. Jest za to cisza, spokój, widok z okien na Izery- nie moich niestety, bo single mają wszędzie przesr...ne, nie dość, że dopłacasz do jedynki, to jeszcze pokoje wyłącznie od "malo ruchliwej "- fakt, ulicy.Hotel położony na zakuprzu, do najbliższej cywilizacji 15 km. No i moje ulubione miejsce obserwacji- hotelowa restauracja. Żadnych masek, to znaczy pojedyncze osoby wchodzą w maskach, do bufetu też w maskach, a przy oddalonym o 2 m stoliku już bez,bo tam ,jak wiadomo, jest strefa bezwirusowa. Z takim samym respektem wirus ( Delta sort) omija basen, siłownię i kabiny zabiegowe ( no
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 55 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.