Lem dla MU
0
1.
To był astronom z dwudziestego wieku. Przypadkowo wpadła mi raz w ręce jedna jego rzecz, o tym właśnie. Całkiem podobne do twojego Starcka.
– Co ty mówisz? To niemożliwe. Ten Shapley nie mógł wiedzieć... najlepiej sam przeczytaj Starcka.
– Ani myślę. Wiesz, co to jest? Parawan.
– Jak to?
– Tak. Zdaje mi się, że wiem, co się stało.
– No?
– Betryzacja.
Poderwało mnie.
– Myślisz?!
Otworzył oczy.
– Jasne. Nie latają – i nigdy już nie będą. Będzie coraz gorzej. Mli – mli. Jedno wielkie mli-mli. Oni nie mogą patrzeć na krew. Nie mogę myśleć o tym, co się może stać, kiedy...
– Czekaj – powiedziałem – to niemożliwe. Są przecież lekarze. Muszą być chirurdzy...
– To ty nie wiesz?
– Co?
– Lekarze tylko planują operacje. Wykonują je roboty.
– Nie może być!
– Mówię ci. Sam widziałem. W Sztokholmie.
– A jeżeli lekarz musi nagle interweniować?
– Nie wiem dobrze. Zdaje się, że jest jakiś środek, który znosi częściowo skutki betryzacji, na bardzo krótko, a pilnują go, że nawet nie wiesz. Ten, co mi mówił, nie chciał powiedzieć nic konkretnego. Bał się.
– Czego?
– Nie wiem, Hal. Myślę, że oni zrobili okropną rzecz. Oni zabili w człowieku człowieka.
– No, tego nie możesz twierdzić – powiedziałem słabo. – W końcu...
– Czekaj. Przecież to jest całkiem proste. Ten, kto zabija, jest przygotowany na to, że jego zabiją, nie?
Milczałem.
2.
Poczułem, że skóra na twarzy robi mi się jakby ciasna.
– To nie szkodzi, że mamka – powiedziałem. – Mam nadzieję, że nie będzie się już śmiał.
– Nie. Ma złamany obojczyk.
– Nic ci nie zrobili?
– Nie. Bo dopiero co wysiadłem z maszyny, a on mnie sprowokował – nie uderzyłem go od razu, Hal. Skąd, spytałem tylko, co w tym śmiesznego, skoro nie było mnie tu tak długo, a on znów się zaśmiał i powiedział, pokazując palcem do góry: A, z tego małpiego cyrku?
– Z „małpiego cyrku”?
– Tak. I wtedy...
– Czekaj. Dlaczego z „małpiego cyrku”?
– Nie wiem. Może słyszał, że astronautów kręcą w centryfugach. Nie wiem, bo nie rozmawiałem z nim już... No, i tak. P
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.