Dzień w Poradni Neurologicznej - totalny bezsens polskiego systemu opieki zdrowotnej

75
Kocham neurologie i nie zmieniłbym jej na żadną inną specjalizacje. Skala marnowania publicznych pieniędzy i totalnego burdelu przemieszanego z bezsensem jaki uprawia się w naszej przyszpitalnej poradni neurologicznej doprowadza mnie jednak do rozpaczy. Na dzień dzisiejszy miałem zapisanych 14 pacjentów: 4 pierwszorazowych + 10 stałych do kontroli wyników. Na każdego z nich mam 20 minut - nie jest źle. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Z tych 14 zapisanych pacjentów 7 się nie pojawiło, bez żadnego uprzedzenia, po prostu sobie nie przyszli. Przez ponad godzinkę więc siedziałem sobie jak cieć i cyzelowałem dokumentacje. Im bliżej było godzin południowych tym coraz liczniejsi pacjenci pakują się między wizytami do gabinetu z skierowaniem na "cito" by ustalić im termin bo według NFZ to lekarz w Poradni decyduje o rzeczywistej pilności skierowania. Aby zdecydować muszę ich zbadać - inaczej jest to rosyjska ruletka. Przyjąłem 6 pacjentów "citowych" - wszystk
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 75 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.