nihilistyczna bezradność
38
nie chodzi o pacjenta, o jego dalszą ścieżkę diagnostyki.
Ot taka refleksja nad miałkością chwili gdy pacjent przychodzi i.....nic nie ma do zaproponowania.
To są pacjenci, którzy nie bronią się przed psychiatrą, psychoterapeutą, są w terapii, żrą SSRI i nie tylko.
I co? I jajco.
W sieciówce mamy rozwijaną listę badań i konsultacji pacjenta ułożoną chronologicznie.
Na stronie wchodzi 25 pozycji. 21 stron.....Pacjent ma 503 pozycje u nas, od 2013 roku (a pod "pozycja" może się kryć np badania biochemiczne z danego dnia a tam 15 badań, w jednej pozycji).
I żeby nie było za prosto, miał NET odbytnicy. Leczenie zakończono już dawno temu.
Pewnie nasiliło mu to hipochondrię ale zawsze był taki, a owego NET znaleziono mu pewnie jako swoiście pojmowaną incydentalomę (w sensie nieintencjonalności poszukiwań, nie jako "przypadkowy i bez znaczenia klinicznego" proce
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 38 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.