Na fotelu czyli jeszcze wczoraj byłem w raju.

59
Światło lejace sie z góry, muzyka szemrząca dookoła i pastelowe kolory, jawna rajska sceneria.Uszczypnałem sie i poczułem ból.Uprzedzę wypadki, był to najmniejszy ból w tej opowieści. Zjawiły się dwie panie zamaskowane w dolnych cześciach... twarzy.Tak trzeba.Muzyka się nasila.Panie napierają z obu stron tak, że czuje ich ciepło. Orientuję się , że usta mam otwarte jak do krzyku, jakieś zwitki ligniny wypychają wargi, a na zębach zawieszone jest urzadzenie zasysajace.Na razie nie ma co zasysać, bo zaschło w gardle. Panie napierają znowu,z prawej pani doktor z lewej tzw pomoc,chociaz już widzę , że sama też dałaby radę...I wtedy najpierw słyszę podejrzany dźwiek , a potem wierło zagłebia sie w moje "stałe skarby prawie z kości słonowej". Koncentruje sie na naporze, celowo sie nie dałem znieczulić.Cwaniak ze mnie. W
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 59 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.