ze ślepym o kolorach

120
Ambulatorium NPL na rubieżach, w powiecie. W powiecie również jeden szpital i jeden SOR. Dla mnie wyznacza to granice logistyczne. Taki SOR obsługuje WSZYSTKO, z wizją przekierowania do placówek gdzie indziej jeśli szpital przy tym SORze nie jest w stanie problemu ogarnąć (np. nie mają hemodynamiki itd itd). Pacjent: 10 latek, od 2 dni wymioty uporczywe, bez gorączki. Fizykalnie temp wn, persytaltyka obecna ale leniwa, tkliwość dołem brzucha, obrona mięśniowa. Stan ogólny dobry. Skierowanie do SOR do oceny chirurga. za 10 minut dryń dryń dryń Lekarz SOR: Doktorze mam taką prośbę nie róbmy sobie tak. Pan tu kieruje dziecko, a ja nie mam w szpitalu oddziału chirurgii dziecięcej. Pan napisał ostry brzuch, dziecko ma faktycznie ostry brzuch, podejrzenie zap. wyrostka. MU: no to skoro tak, to? LS: bo sobie tak dokładamy pracy. Dziecko powinno być już w drodze na najbliższy oddział cihrurgii bo
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 120 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.