Najbardziej nieprzeczytane ksiażki.
138
Są takie dzieła , które wypada mieć w domu na półce i dodatkowo sięga się po nie w wiadomym celu.Taki Sienkiewicz Henryk zdaniem Stanisława Lema /i nie tylko/ wielkim pisarzem był i ustanowił niebotyczne wyżyny polszczyzny.W każdym bądź razie warto go czytać, Lem zaleca zwłaszcza czytanie wyrywkowe "Potopu" celem podreperowania swojej polszczyzny.Zyskujemy wspólny temat i masę bon motów typu"kręci się jak Azja na palu"/ to juz nie z Potopu"/, "boczków przypiekać"/ z Potopu/,prywatnemu , nie posłowi,sikorki nózki grzeją itd itp itd.Słowem kopania odwołań.Tanim kosztem ubogacony czytelnik, a do tego wszystko na legalu w stylu bogoojczyźnianym.
Są jednak takie pozycje, których się nie da przeczytać.Fizycznie nie da.Taki "Ulisses", no kurczę,no nie da się.
I teraz pojawia się szansa.Now
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 138 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.