bezrobocie na SOR

1
od lat fascynują mnie telefoniczne kontakty SORów z lekarzami NPL, doświadczam tego rzadko, ale jednak doświadczam. Skierowałem oto młodą kobietę z krwiomoczem, z krwią w stolcu w przebiegu biegunki i z bólem brzucha w badaniu z istniejącą obroną mięśniową, do diagnostyki W bezpośredniej okolicy są 2 SORy- jeden tuż obok, drugi trochę dalej. Nie ma SORów przyjaznych pacjentowi, ale ostatnie akcje SORu bliższego po prostu odrzucają mnie na samą myśl o znalezieniu się chorego tam. Chorzy to potwierdzają i sami wolą SOR nieco dalszy. Nota bene z tamtego SORu nigdy nie dzwonili. Do dziś. Oto - nie mają pytań merytorycznych. Nie mają zastrzeżeń o skierowanie pacjentki. Mają
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.