lewa sprzeczność

0
Czytuję dalej tę "Politykę". Mam z tym problem od lat, narastający. Otóż nadal spojrzenie na świat przez pryzmat nauki, antropologii, otwartości na kultury (różne!), kontaktu z kulturą, rozumienia różnych zjawisk, prezentowany przez media wielkiej trójki: Polityki (jako periodyku), Wyborczej (jako dziennika) i TOK FM (jako radia), w obecnym kształcie także oczywiście internetowych platform tychże marek medialnych, odpowiada mi. Od lat jednak widzę wpełzające tam i pleniące się jak agresywny rak lewactwa (a przecież Polityka stworzona przez oświeconego komucha Rakowskiego, w nową rzeczywistość po 1989 wpełzła jako ambona liberalizmu!!, wyborka przecież też.....). Mam z tym problem, bo wiem że wielu ludzi uważa że nadal w miarę wysoki poziom merytoryczny Polityki i TOK FM (wyborka jest u mnie już raczej skreślona, stoczyła się w rynsztok tabloidu dawno i ten proces trwa) jest właśnie wyniku stopu merytoryki z tak zwaną "wrażliwością lewicową" (dokładnie ten sam problem jest na blogu Orlińskiego, gdzie skrzące się fajerwerkami erudycji i wiedzy wpisy równocześnie tkwią w lewackim szambie przemocy i absurdu) - ja sądzę że jest to pomimo. Zresztą widać proces - z powyższej trójki właśnie wyborka jest już praktycznie nie do czytania a 2000 r, gdy była organem liberalnego kapitalizmu z nutką chadeckości - niestety, to muszę znieść, stale będąc zwolenniczką demokracji, ale też rozumiem
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.