Pacjenci terminalnie chorzy w ramach nocnej opieki - postępowanie.

91
Problem kliniczny
Po ostatnim dyżurze w NPL naszły mnie refleksje odnośnie sytuacji osób terminalnie chorych i ich rodzin, na podstawie sytuacji które mnie spotkały. Sytuacja pierwsza. Pacjentka 85 rż., rozsiany szpiczak w trakcie chemioterapii, stan po leczeniu z powodu raka jelita grubego, dodatkowo nowo wykryty guz w piersi prawdopodobnie z przerzutami. Wypisana dzień przed z kliniki, gdzie według wypisu miała chyba wszystkie możliwe konsultacje specjalistyczne oraz TK całego ciała, opisane liczne przerzuty, w tym do wątroby i kości. Na to nałożona infekcja i pogorszenie kontaktu od 2 tyg., przy wypisie CRP nadal ponad 100, nie wyrównywano pacjentki dalej, ale za to wykonano biopsję guza w piersi i zlecono hist pat celem ew leczenia raka piersi (!). Noc, mąż również >80 rż. zgłasza, że żona bardzo cierpi, zwija się z bólu, kontakt z nią słabnie, mają tylko ibuprofen. Czy ktoś z nimi rozmawiał na temat rokowania w klinice? Nie. Jedynie, że mają
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 91 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.