Prawicowe elity narzucają nam zasady, których same nie mają zamiaru szanować

17
"Wewnętrzna sytuacja w nawet najbardziej prominentnych think tankach rzadko skupia na sobie uwagę mediów i opinii publicznej. Instytut Ordo Iuris - organizacja zajmująca się między innymi sporządzaniem ekspertyz prawnych, interpretujących prawo ze skrajnie konserwatywnego punktu widzenia - pokazał, że także w tej kwestii jest think tankiem wyjątkowym.W ostatnich dniach media tradycyjne i społecznościowe zalały informacje i plotki o kłopotach organizacji. Jesienią zeszłego roku grupa pracowników odeszła z Ordo Iuris i założyła swój własny prawniczy think tank - Logos. Informacjom o rozłamie towarzyszą plotki o romansie dwóch pozostających w związkach małżeńskich pracowników, który miał być jego przyczyną. Media społecznościowe zalały w weekend memy bezlitośnie wyśmiewające bohaterów nieoficjalnych informacji. Zostawiając plotki i pikantne szczegóły, można powiedzieć, że sytuacja z Ordo Iuris i Logosem potwierdza dwie prawdy o radykalnej, religijnej prawicy. Po pierwsze, że jej wygłaszane aroganckim tonem rzekomo niewzruszone reguły bardzo często sypią się w konfrontacji z życiem i jego skomplikowaniem. Po drugie, że konserwatywne elity walczą o narzucenie społeczeństwu zasad, których same nie mają chyba najmniejszego zamiaru przestrzegać. Pierwsi obrońcy polskich rodzin Ordo Iuris przez lata konsekwentnie lobbowało na rzecz zmian w prawie, które podporządkowałyby polskie przepisy normom wywiedzionym z bardzo konserwatywnych założeń moralnych i filozoficznych, najczęściej zakorzenionych w światopoglądzie religijnym. To Ordo Iuris było środowiskiem najbardziej konsekwentnie walczącym o to, by Polska wypowiedziała Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej – tzw. Konwencję stambulską. Zdaniem aktywistów OI, ma ona wprowadzać pod płaszczykiem walki z przemocą "ideologię gender" do polskiego porządku prawnego. W dodatku Konwencja, jak twierdzą ekspertyzy Instytutu, błędnie identyfikuje przyczyny przemocy wobec kobiet – wskazując np. na to, że przyczyniać się do niej mogą też poglądy religijne – nie zauważając przy tych rzeczywistych, np. osłabienia instytucji rodziny, rozwodów, zwiększania się liczby związków nieformalnych. Według OI, najlepszą receptą na przemoc domową ma być wzmocnienie tradycyjnej rodziny, opartej o trwały, najlepiej nierozerwalny związek kobiety i mężczyzny. Rodzina stanowi centrum ideologii OI. W narracji tej organizacji znajduje się ona w ciągłym zagrożeniu. Zagraża jej nie tylko "genderyzm" i Konwencja stambulska, ale także takie zjawiska, jak działania środowisk LGBT+, czy "plaga rozwodów". OI podejmowało rzecz jasna walkę z oboma tymi zagrożeniami. Jej prawnicy wspierali samorządy, które przyjęły uchwały wymierzone w "ideologię LGBT+". Prawnik z OI bronił też pracownika z Ikei, który w Dniu Przeciw Homofobii na wewnętrzn
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 17 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.