"Trzeba odpowiednio pacjenta podejść", czyli dobre rady od ZRM.

30
Ostatni dyżur na nocnej opiece był bardzo spokojny, ale trochę po 5 nad ranem rejestratorka budzi mnie z powodu pacjenta, który został przed chwilą przekierowany przez dyspozytora ZRM do nocnej opieki. Dzwonię, pan około 65 rż., z zaawansowaną miażdżycą i cukrzycą, noga boli od kilku godzin "tak, że już nie może", wcześniej też bolała - właściwie ma usunięte części obu stóp, ale teraz boli bardziej niż zwykle. Od razu wiem, że pacjent nadaje się do przewiezienia do szpitala - albo ostre niedokrwienie kończyny, albo postępująca infekcja. Pacjent już 2 tygodnie temu zakwalifikowany do amputacji udowej, ale nie było miejsca na zabieg. Przez telefon bardzo rozpaczliwie, konkretnie podaje - czuję się dziwnie, źle, tak jak jeszcze nigdy. Mam możliwość pojechać, ale za godzinę, jak dojedzie kierowca- nawet bym "zrobiła" tą wizytę, ale po prostu nie było to bezpiec
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 30 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.