nie wytrzymałem i zapytałem

73
Kolejna rozmowa w której rodzina pacjenta używa - w kompletnie niejasnej dla mnie semantyce, logice i celowości, zaprzeczonego pytania daleko przed etapem decyzji o sprawie której dotyczy pytanie, ponadto używając bardzo ryzykowanego, zbyt szerokiego semantycznie i de facto przez każdego (!) inaczej rozumianego czasownika "móc". Chodzi o wizytę domową do staruszki która kaszle i gorączkuje od tygodnia, a dziś ma większą gorączkę, czuje się gorzej. Wizyta się odbędzie, to zupełnie na marginesie. Sam początek wywiadu telefonicznego z córką pacjentki (chora leżąca w słabym kontakcie). Najpierwsze dopiero dane zbierane. Początek wywiadu. Ale i tak już wiem że pojechać trzeba. I wtedy pada to słynne, rytualne, zaprzeczone, rzutowane bez najmniejszego uzasa
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 73 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.