Lewicowy światopogląd i kuchnia chińska, czyli "match made in hell"

9
Drogi czytelniku/czytelniczko: czy miewasz takie refleksje, że od jakiegoś czasu(kilku, kilkunastu lat) świat zmierza w "złym" kierunku? Czy może odnosisz wrażenie, że niepokojąco często w ludziach brakuje tej ludzkiej iskry empatii? Czy zdarza Ci się patrzeć na drugiego osobnika Twojego gatunku i zastanawiać się- co go tak ukształtowało? Czy czujesz, że wraz z upływem kolejnych lat- jakbyś tracił/a wiarę w swoich bliźnich? ... Czy chciałbyś/chciałabyś stracić tej wiary jeszcze trochę? :) Tak? To dobrze trafiliście! Pewnie ta wiedza nie jest Wam potrzebna. Pewnie niektórzy uznają, że bez tej wiedzy byli w lepszym położeniu niż po jej wchłonięciu. Ale jak dla mnie, jest to kolejny klocek układanki dzięki któremu obraz świata jest trochę bardziej kompletny, kontekst pewnych zjawisk socjalnych jest pełniejszy. Na wstępie ostrzegam- anegdota poruszana w tym temacie jest odrażająca i dla osób wrażliwych może być za mocna. Po krótkich przemyśleniach, dodam że kobiety w ciąży może też lepiej niech nie czytają, bo może za bardzo wyobraźnię pobudzić. Postanowiłem się podzielić z Wami pewnym... newsem z Naszego kraju, nawiązującego do Chin- jaki to przyszło mi poznać w ostatnią niedzielę. Tyle, że sobie pomyślałem: niedziela, "dzień święty, należy święcić", a nawet niewierzący pewnie podzielą zdanie że to nie jest dzień na negatywne emocje(chyba, że ktoś dyżur ma :P). To uwzględniając jej treść- postanowiłem poczekać z publikacją. Anyway, nie raz wspominałem że jestem widzem kanału redaktora Rafała Otoki-Frąckiewicza na youtube, samozwańczym lewicowym dziennikarzem który ku
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.