patrzę z boku na histerię

8
każdy scenariusz jest możliwy i oczywiście że wolę tak jak jest niż smród i wilgoć okopów (choć wojny z tak stabilnym frontem by miało sens kopanie okopów to raczej historia), niemniej może stać się wszystko. Patrząc jednak z boku i z niejakim dystansem, już widzę spełnianie się pewnych oczywistych przewidywań. Ot choćby wczorajszy wieczorny obłęd kierowców którzy stali godzinę po paliwo, podobno nawet w pewnych stacjach go brakło. Ile zaoszczędzili na połowie baku? A jeśli nawet koncepcją jest "mam pełny bak spróbuję dojechać do granicy", to ustawianie się w długiej kolejce kiedy robią to wszyscy, a dziś rano stacje puste i można tankować do woli- jest słabe. I w necie sporo rzeczowych komentarzy o tym. Jakby ludzie, uwolnieni z pandemicz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 8 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.