„Koty mają 9 żyć (…)trwa 9 dzień wojny”

1
Paweł Lęcki 11 godz. · Koty mają dziewięć żyć, a piekło dziewięć kręgów. Trwa dziewiąty dzień wojny. Dante wiedział więcej o ludzkości, niż nam się wydaje. Putin strzela do elektrowni atomowych. Potencjalne piekło jeszcze większe niż obecne jest na wyciągnięcie ręki i parę źle wycelowanych rakiet. W zaporoskiej elektrowni nie ma zmian w poziomach promieniowania, poinformował ukraiński regulator Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Efekty paniki będą jednak na pewno widoczne. Już wcześniej ktoś próbował robić biznes na portalach aukcyjnych i sprzedawał płyn Lugola po wyższych cenach. Być może już w jakiś sposób zdrętwiałem emocjonalnie, ale uważam, że akurat panika nie jest wskazana. W końcu wzniesiemy poziom emocjonalny do tego stopnia, że sami będziemy jak reaktory. Raczej należy po prostu śledzić doniesienia ekspertów w tej sprawie. Co nie zmienia faktu, że żyjemy w świecie pełzającej apokalipsy. Ostrzegamy wszystkich, że żaden inny kraj poza Rosją nigdy nie strzelał do elektrowni jądrowych. To pierwszy raz w naszej historii, pierwszy raz w historii ludzkości. To państwo terrorystyczne ucieka się teraz do terroru nuklearnego, powiedział Wołodymyr Zełenski. Ukraina nieustannie apeluje, żeby zamknąć niebo nad krajem. Joe Biden uważa, że to rozpęta wojnę, więc się nie spieszy. Być może Monika Olejnik wcale nie powiedziała niczego takiego głupiego, choć wszyscy się z niej jakiś czas temu śmiali. Za każdym razem, gdy rosyjscy kłamcy mówią, że nie zrzucają bomb na ukraińskie miasta, pokaż to zdjęcie budynku mieszkalnego w Borodziance, w obwodzie kijowskim. Rosjanie bombardowali to miasto przez dwa dni, zabijając wielu cywilów. Powstrzymajcie barbarzyńską Rosję. Zamknijcie ukraińskie niebo. Działajcie teraz, napisał Dmytro Kułeba. Gdy czytam o elektrowni, dostaję wiadomość, że odblokował mnie Facebook, choć nie jest to zbyt precyzyjne. Odblokował wcześniej niż planował, ale zatrzymał karę pod postacią zmniejszenia widoczności. To akurat nie jest problemem, gdyż nieustannie mam poczucie małej widoczności w rzeczywistości. Nie wiem, spróbuję wrzucić post i zobaczymy, co będzie. Ktoś mi napisał, że jest jakiś brak, gdy mnie nie ma. Myślę sobie, że najbardziej wybrakowana jest rzeczywistość, w której możliwa jest sytuacja, że ktokolwiek strzela do niewinnych ludzi i elektrowni atomowych. Jest czwarta część nocy, zebrane w elektronicznym notesie wiadomości z poprzedniego dnia są jak informacyjne wyrzuty sumienia. Nie napiszę o większości z nich, nie zmieszczę w internetowej puli komunikatów z mojej głowy. Muszę przyznać sobie prawo do niedoskonałości, gdyż nie dam rady być za każdym razem czymś w rodzaju jednoosobowego serwisu informacyjnego. Napiszę o tym, co pamiętam. Wołodymyr Żeleński powiedział, że Andrzej Duda jest jego przyjacielem. Rozmawiają codziennie, nie tylko w sprawach wojny. Skoro wszyscy kochamy Wołodymyra Zełenskiego, to chyba muszę przyjąć taką informację bez cienia ironii i zdać się na jego ocenę rzeczywistości przynajmniej w tym zakresie, jeśli chodzi o prezydenta Polski. Może tak właśnie musi być, że ocena człowieka jest zupełnie inna w zależności, z jakiej strony się na niego patrzy i w jakich sytuacjach widzi. Nie wiem, jestem w kropce. Pamiętam śmierci ludzi na Ukrainie, ale nie oddam ich powagi i okrutnego charakteru, gdyż brakuje mi słów. Oglądałem ostrzały, widziałem spadające bomby jak ciemne gwiazdy, gdy nie zdąży się pomyśleć życzenia. Oglądałem to wszystko w telefonie, który oddziela mnie od horroru wojny. Zastanawiam się, czy jeśli wojna potrwa dłużej, to będziemy ją oglądali jak serial na Netflixie. Oderwiemy się bardziej, wrócimy na postrzępione tory normalnego życia. Z powodu rosyjskiego ostrzału do 14-letniego Arsena, który ucierpiał przez okrutne odłamki, nie mogła dojechać karetka i chłopiec zmarł. P
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.