Możliwe scenariusze dla Ukrainy
10
Aby agresja rosyjska zakończyła się jakimś rozwiązaniem, które byłoby do przyjęcia, należy wspierać Ukraińców w ich heroicznej walce i konsekwentnie stosować ankcje. Cena wojny z Ukrainą musi być dla Kremla jak najwyższa. Na tę cenę składać się muszą, niestety, wracające do Rosji trumny, a także zapaść rosyjskiej gospodarki.
Autor dwukrotnie pełnił funkcję ministra obrony narodowej (1992-93 i 1997-2000), był wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego (2004-07).
Wszyscy trzymamy kciuki za Ukrainę i Ukraińców. Brutalna i w najwyższym stopniu oburzająca, bandycka agresja putinowskiej Rosji na sąsiedni, jakże nam bliski, kraj i naród wywołuje zrozumiałe najwyższe emocje, współczucie i solidarność. Identyfikujemy się ze sprawą niepodległości Ukrainy.
Jednak przy całym podziwie dla determinacji, z jaką tej niesłychanej agresji przeciwstawiają się Ukraińcy, nie sposób uwolnić się od obaw o to, co może niebawem stać się z tym państwem i co chce osiągnąć Władimir Putin. Tych czarnych, ale przecież niewykluczonych, a nawet niestety dość prawdopodobnych scenariuszy jest kilka.
Trzeba brać pod uwagę ogromną przewagę sił napastnika, który może rzucać do walki ciągle nowe jednostki. Rachuby na to, że rosnące straty mogą go skłonić do przystania na jakieś kompromisowe rozwianie, są raczej złudne. Rosyjscy dowódcy nigdy w historii nie przejmowali się problemem strat w ludziach. Jeśli zaś chodzi o reakcje społeczne, to one mogą się ujawnić jedynie dopiero po dłuższym czasie. A nawet kiedy mogłyby się pojawić, to w kraju rządzonym przez bezwzględnego dyktatora nie miałoby to żadnego skutku. W końcu, jeszcze bardziej dla Rosjan bezsensowna imperialna wojna w Afganistanie i dziesiątki tysięcy wracających do Rosji „przesyłek 200", czyli metalowych trumien, choć przyczyniły się do decyzji o zakończeniu wojny, to nie były czynnikiem decydującym – była nim w zdecydowanie większym stopniu „głasnost" i zasadnicze zmiany polityczne w kraju inicjowane przez Gorbaczowa.
Trzy scenariusze, od najczarniejszego do najbardziej optymistycznego
Najczarniejszy scenariusz to powtórka z Węgier z 1956 r. Oznaczałoby to eliminację całej politycznej elity kraju (wywiad amerykański, który niesłycha
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.