Dzień Świra - cd
90
Jadę na jednodniową konferencję do stolicy. Bilety kupowałam on line- ze skąpstwa oraz wewnętrznej niezgody na łupienie, ujrzawszy cenę za jedynkę w zwykłym IC, nie jakimś-pardon - Pendolino, zakupiłam 2 klasę, myślę 2,5 godziny przecież nie tak długo, jadę w dzień, dam radę.
Pech zaczął się już od wejścia. Posiadany numer miejsca okazał się znajdować na samym końcu wagonu. Więc z walizką przez cały wagon, przeciskając się między ścianą, a ciągiem uchodźczych czemodanow.
Nie lubię wagonów bez przedziałów, źle znoszę ogólnie przymusowy kontakt z ogromną liczbą obcych ludzi, więc szanując swoje lęki, kupiłam miejsce w wagonie z przedziałami.
Staję zatem przed przypisanym mi przez system pr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 90 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.