Czy chodzicie do pracy kiedy jesteście przeziębieni?

2
Szczyt zachorowań na grypę już za nami, ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać jak to jest i jak powinno być z tym naszym lekarskim chorowaniem. Od czasów studiów przyzwyczaja się nas do tego, że lekarz ma być jak cyborg, który nie choruje, a wyśpi się po śmierci. Chorować się nie opłaca, bo zajęcia, bo egzamin, bo jak teraz się nie przemęczy człowiek z temperaturą na ćwiczeniach, to później będzie gorzej i trzeba będzie odrabiać albo co gorsza coś zaliczać. Kontynuacją tego jest specjalizacja - tu również nie opłaca się chorować, bo każdy dzień L4 wydłuża czas szkolenia i oddala dzień do uzyskania tytułu specjalisty. Później w przypadku umowy o pracę podobno zdarza się, że kontraktowcy krzywo patrzą na chorowanie etatowca (taką zaskakującą rzecz napisał ktoś kiedyś w moim wątku
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 2 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.