Przeszczepianie narządów
4
Z przeszczepianiem narządów wiąże się wiele problemów bardzo różnej natury. Moja ścieżka zawodowa, w pewnej mierze w sposób niezaplanowany, związana jest z różnymi przeżyciami związanym z transplantologią...
Byłam na ćwiczeniach z interny ( w dawnej I Klinice Chorób Wewnętrznych AM w Warszawie) gdy miał miejsce pierwszy w Polce przeszczep nerki. Pamiętam tę atmosferę... W następnym roku byliśmy na internacie z chirurgii, gdy odbywał się kolejny przeszczep. Dawczynią nerki była młoda kobieta, która idąc do pracy uległa wypadkowi samochodowemu, mieliśmy przy niej dyżury 30 minutowe ( sale intensywnej opieki dopiero powstawały, nie było w powszechnym dostępie monitorów - trudno dziś w to uwierzyć...), naszym zadanie było mierzenie tętna i RR co 15 minut.
Kilka lat później byłam w komisji stwierdzającej zgon dawcy. Niezapomniane przeżycie, pamiętam każdą chwilę i wymieniane wtedy zdania z chirurgami oraz członkami komisji. Skręciłam do
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.