"No fault" a tuszowanie błędów medycznych.
26
Czy zdarzyło się wam w codziennej praktyce troszkę siebie wybielić albo podkoloryzować przebieg zdarzeń tak, aby wynikało z niego brak błędu po waszej stronie (kiedy wiedzieliście o błędzie)?
Albo wręcz obserwowaliście tuszowanie faktów przez kolegów czy koleżanki z pracy?
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nikt sam o sobie nie napisze, ale może
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 26 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.