Znajomości w medycynie a ich brak.

138
Trochę czasu już minęło od skończenia studiów i znajomi wybrali różne drogi oraz kierunki. Każdy jakoś próbuje sobie poukładać życie zawodowe (a nie jest lekko, bo to w końcu medycyna). Jednocześnie każdy twierdzi że oczywiście samodzielnie pracuje na swoje nazwisko, pracę zawdzięcza wynikowi z LEK, a dzięki ofiarności i braniu dyżurów w oddziale stopniowo dochodzi do sukcesu. Jednak nie sposób nie zauważyć, że ta jest córką profesora chirurgii w dużym szpitalu, a ktoś inny ma matkę z siecią gabinetów. Nawet jeśli to nie jest tak, że córka specjalizuje się u ojca, to i tak można odnieść wrażenie, że ten ojciec "szepnął słówko" innemu profesorowi i teraz ona ma inne traktowanie w klinice czy szpitalu. Często "wiadomo" kto jest kim, i później to jest jakby
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 138 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.