Przyjemność reglamentowana.
14
Albo szerzej- przyjemności.To logiczne, jak coś jest powszechnie dostępne to przestają sprawiać frajdę.Wiedzieli o tym twórcy naszego lokalnego socjalizmu fundując na kartki cukier, papierosy i mięso.
Do dziś czuję to drżenie całego ciała, gdy po przepychankach w kolejce dochodzę / właśnie dochodzę/ do lady i rzucam bon z nadrukiem "wołowina z kością 500g". A pani mówi mi, że nie ma i żebym przyszedł jutro. To się nazywa przyjemność odroczona. Nie polecam.
Jeszcze ciekawiej było następnego roku. Nazbierałem kartek całe naręcze. Zadowolony wchodzę do tego samego mięsnego, nie ma kolejki, ta sama bucowata "kró
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 14 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.