A taki miał fajny korzonek.

54
Czyli dyskusja o wyrywaniu, usuwaniu roślin, słowem o ogrodnictwie PL. W świecie kosmetyki nikt nie mówi o "wyrywaniu". "To" się nazywa "regulowanie", na przykładzie brwi, jakieś modelowanie, trymowanie.. Każdy ma w sobie coś z ogrodnika, u niektórych Ogrodniik niepostrze żenie przerasta ego.Roślinka, krzaczek, drzewko które nie chcą współpracować w ogrodzie, czyli rosnać maja przekopane.Natrętny Ogrodnik jest sędzia surowym.Efekt ogrodu ma być szybki i powalający. Dzisiejszy odpoczynek wojownika po pracy to ogród.Zatem bez litości dla słabych roślin. W pierwszej kolejności przygladamy się tym zakupionym przez internet.Skubane nie chcą rosnać? Na pryzmę.Następnie te zakupione w bazach ogrodniczych-molochach w miejsce tych co "wypadły" zaraz po założeniu ogrodu.Te czerwone buki kupione razem z maleńką mączną mszyca.Można powalvczyc chemią pryskaną i dokorzenna, a jak nie to , nie ,nie na pryzmę, broń cie Boże-wyywieźć, spalić, zapomnieć.Popiół koniecznie rozrzucić. Mieliscie kiedyś magnolię posadzoną przez 'firme zakładajaca ogród' co nie rosła? Magnolia, nie firma..Ta konkretnie została posadzona dowcipnie na
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 54 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.