Hierarchia stada Homo sapiens medicus

36
Samiec alfa Najczęściej ordynator, z tytułem profesora lub doktora habilitowanego. Cham, mobber i świnia. Pan i władca szpitalnego oddziału, poczynając od szmaty salowej po majtki stażystki. Bez jego wiedzy i akceptacji nie obędzie się żadne przyjęcie pacjenta, żaden wypis. Co bardziej charakterne samce alfa decydują nawet o zleceniu morfologii krwi i włączeniu Hydroksyzyny na dobry sen. Zagryzie i zadusi każdego, kto zagraża jego pozycji, włącznie z dyrektorem szpitala, rektorem uczelni, a nawet kontrolerką NFZ. Pozostali członkowie stada mają święte życie jeśli tylko uznają absolutną dominację alfy. Absolutną- czyli na propozycję przyjazdu na dyżur o 3:00 w nocy z zagranicznego urlopu odpowiedzą "już jadę panie doktorze". Samica alfa Znacie stereotyp korposuczydła? To znacie oddziałową samicę alfa. Ale w odróżnieniu od samca alfa jej bronią nie jest agresja. Miałeś wątpliwości czy pacjent potrzebuje hydroksyzyny? Cóż przygotuj się na dyżur w Wigilię i urlop w listopadzie. Zapomniałeś o zleceniu morfologii? Przez następny rok nie obejrzysz nawet z daleka bloku porodowego. W odróżnieniu od samca alfa wymaga nie tylko posłuszeństwa, ale też uwielbienia. Nie daj Boże zapomnieć o imieninach lub pomylić imię dziecka. Zadusi. Nie od razu- przy najbliższej okazji, choćby miała być za dwa lata. Samiec beta Prawa ręka szefa. Z reguły sympatyczny inteligentny starszy pan, do którego zwracają się o pomoc pozostali członkowie stada. Kompetentny, odwalający za alfę większość roboty (na którą ten nie ma czasu, walcząc o pozycję w szpitalu, izbie lekarskiej, towarzystwie naukowym lub choćby w kole wędkarskim). Żyje nadzieją na tytuł profesorski lub ordynaturę, której z reguły doczekuje rok przed emeryturą i trzy lata po drugim zawale. Samica beta Prawa ręka szefa. W odróżnieniu od samca sfrustrowana i zgorzkniała, plująca jadem na prawo i lewo. Uważa szefa za kompletnego idiotę, mięczaka i łajzę, co przychodzi jej o tyle łatwiej, że mimo wrednego charakteru jest osobą kompetentną. Omijana przez młodszych członków stada szerokim łukiem, gdyż wiedzą, że nawet jak pomoże, to zaszkodzi obszczekując ich niewiedzę i niekompetencję przed całym szpitalem. Idealna osoba do układania grafików, rozdzielania dyżurów i planu urlopów- to na niej, a nie na szefie skupi się złość zespołu. Samiec/samica gamma Stereotyp młodego wilczka. Właśnie zdał egzamin specjalizacyjny i wie, że wszystko zrobiłby szybciej i lepiej niż al
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 36 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.