Jak uratować seniorkę- post NIE o eutanazji, ale polipragmazji i granicach terapii nieuporczywej

37
Problem kliniczny
Przy okazji ciekawej dyskusji w zupełnie innym wątku, o leczeniu (bądź nie) starszych osób, przypomniałam sobie o mojej pacjentce, z którą mam pewien problem terapeutyczny. Lista chorób jest długa. Natomiast lista przyjmowanych leków- zobaczcie sami. Jeszcze dłuższa. Woła o pomstę do nieba. Polipragmazja jak się patrzy. Poodstawiać. Tylko co i w jakiej kolejności. Mając na uwadze to, że pacjentka posiada męża, który jest niesamowicie kochającym i wrażliwym opiekunem i domaga się włączania kolejnych leków żonie. Po ostatnim upadku pacjentki na kolano, z następowym krwiakiem ewakuowanym chirurgicznie ( 2x!) ze spadkiem Hb do 8mg/dl kazałam odstawić Pradaxę. Jednak po powrocie pacjentki od chirurga dowiedziałam się, że Pradaxa nadal jest brana. (Bo chirurg kazał brać). Mąż boi się, że żona dostanie udaru, jeśli nie będzie brała. Tak więc lista leków nie została skrócona, a dołączył do n
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 37 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.